|
W lipcu 1943 roku, w trakcie bitwy pod Kurskiem, miał miejsce
debiut bojowy kilku nowych typów niemieckich pojazdów
pancernych. Obok czołgów Panther i dział samobieżnych
Ferdinand, po raz pierwszy zastosowano w walkach działa
samobieżne Sturmpanzer IV. Były to pojazdy z całkowicie
zakrytym i dobrze opancerzonym przedziałem bojowym, uzbrojone
w haubicę kalibru 150mm, skonstruowaną specjalnie z myślą
o bezpośrednim wspieraniu ataków piechoty.
Pomyślne meldunki z frontu, nadchodzące z wyposażonego w
Sturmpanzery IV 216 dywizjonu dział samobieżnych, zaowocowały
kontynuacją produkcji seryjnej i formowaniem nowych oddziałów
tych wozów bojowych. Były one kierowane w najbardziej
zapalne miejsca walk na wszystkich frontach.
Sturmpanzer
IV (model 1943)
W
kwietniu i maju 1943 roku wojskowe warsztaty samochodowe w
Wiedniu, przy współpracy austriackich firm Saurerwerke i
Simmering-Graz-Pauker, zmontowały 60 dział samobieżnych
Sturmpanzer IV. Pierwszych 8 egzemplarzy Sturmpanzer IV powstało
na niezmodyfikowanych podwoziach, remontowanych w Rzeszy czołgów
PzKpfw IV w wersji E i F. Pozostałe 52 sztuki zbudowano na
podwoziach z seryjnej produkcji czołgów PzKpfw IV Ausf G.
Dostarczyły je zakłady Nibelungenwerke w St. Valentin.
Po usunięciu górnej części opancerzenia oraz obrotowej wieży
z działem 75mm, montowano na podwoziu nową, dobrze
opancerzoną stałą "nadbudówkę". Znajdowały się
w niej stanowiska całej 5-cio osobowej załogi Sturmpanzera
IV. W jej skład wchodził: dowódca, celowniczy, dwóch ładowniczych
i kierowca. Ten ostatni dysponował opancerzonym wykuszem,
wysuniętym do przodu przed płytę czołową wieży. Kierowca
spoglądał na drogę poprzez zamontowany w nim wizjer
Fahrersehklappe 80 (stosowaną już w czołgu Tiger).
Haubica StuH 43 L/12 kalibru 150mm była zamontowana w 100mm płycie
czołowej wieży, powyżej stanowiska kierowcy, lekko na prawo
od osi symetrii pojazdu. Miała lufę długości 1810mm i masę
1850kg. Haubica strzelała pociskami burzącymi typu JGr 33 i
JGr 38, o masie 38kg i prędkości początkowej 240m/sek,
przeznaczonymi głównie do niszczenia budynków i umocnień
polowych. Do zwalczania celów opancerzonych - pojazdów i
schronów żelbetonowych - służył pocisk przeciwpancerny
JGr 39 Hl/A, o masie 25kg i prędkości początkowej 280m/sek.
Z odległości 100m przebijał on pancerz o grubości 160mm.
Zasięg maksymalny haubicy wynosił 4300m. Kąt ostrzału w płaszczyźnie
poziomej wynosił 18°, w płaszczyźnie pionowej od -8 do +30°.
Zapas amunicji wynosił 38 pocisków.
Po obu stronach przedziału bojowego znajdowały się
niewielkie otwory, zasłonięte od zewnątrz zatyczkami, które
umocowane były na łańcuszkach. Po wypchnięciu zatyczek można
było poprzez otwory prowadzić ogień z pistoletu maszynowego
MP40 lub broni krótkiej.
W tylnej ścianie przedziału bojowego umieszczono dwuczęściowy
luk do wsiadania dla załogi i załadunku amunicji. Z lewej i
prawej strony luku przyspawano otwarte do dołu osłony
wentylatorów przedziału bojowego. Nad prawą osłoną
znajdowało się gniazdo anteny prętowej. Sturmpanzery IV
wyposażono w zestawy radiostacji krótkofalowych FuG2 i FuG5.
W górnej płycie wieży znajdowały się trzy dwuczęściowe
luki, jeden okrągły dla dowódcy i dwa prostokątne dla
celowniczego i ładowniczego. W luku celowniczego znajdował
się otwór, poprzez który wysuwano przyrząd celowniczy
Sfl.Zf.1a. W luku ładowniczego znajdował się otwór poprzez
który, przy podniesionej klapie, można było strzelać z
karabinu maszynowego MG34. Broń ta przewożona była wewnątrz
przedziału bojowego.
Z lewej strony pojazdu, za przedziałem bojowym, znajdował się
duży pojemnik na akcesoria i części zapasowe. Z tyłu
Sturmpanzera IV znajdowały się dwa przyspawane uchwyty dla
przewożenia 4 zapasowych kół nośnych. Wszystkie działą
samobieżne tego typu wyposażono w uchwyty, pozwalające
montować dodatkowe boczne ekrany przeciwpancerne.
Sturmpanzer IV ( druga i trzecia wersja produkcyjna)
W
lipcu 1943r. działa samobieżne Sturmpanzer IV przeszły
chrzest bojowy pod Kurskiem. Meldunki napływające z frontu
wskazywały duże walory taktyczne tych pojazdów. Jednocześnie
zwracano uwagę na szybkie zużywanie się i awarie podzespołów
układu jezdnego. Podwozie było wyraźnie przeciążone -
masa czołgów PzKpfwIV Ausf.G wynosiła 23,5 t , tymczasem
masa działa Sturmpanzer IV, zbudowanego na tym samym
podwoziu, wynosiła aż 28,2 t. Był jeszcze inny problem - wózki
z kołami nośnymi nie wytrzymywały nacisku powstającego w
trakcie wystrzału z haubicy StuH43.
CDN
|